Harmonogram na ten rok jest następujący:
29 września – warsztatlokalny – Temat przewodni: legenda/opowieść/historyjka/bajka
27 października- Polska. Temat przewodni: znana/wybitna osoba
24 listopada – Afryka. Temat przewodni: rękodzieło/sztuka ludowa.
22 grudnia – Ameryka Południowa. Tematem przewodnim będą święta/tradycje/zwyczaje
26 stycznia - Ameryka Północna. Temat przewodni: muzyka/piosenka
23 lutego - Antarktyda. Temat przewodni: świat przyrody (i fauna i flora :)).
30 marca –Australia. Temat przewodni to sztuka
27 kwietnia – Azja. Tematem przewodnim będzie język
25 maja – Europa. Temat przewodni: kulinaria
22 czerwca - Dowolny kraj. Temat przewodni: zabytki
27 października- Polska. Temat przewodni: znana/wybitna osoba
24 listopada – Afryka. Temat przewodni: rękodzieło/sztuka ludowa.
22 grudnia – Ameryka Południowa. Tematem przewodnim będą święta/tradycje/zwyczaje
26 stycznia - Ameryka Północna. Temat przewodni: muzyka/piosenka
23 lutego - Antarktyda. Temat przewodni: świat przyrody (i fauna i flora :)).
30 marca –Australia. Temat przewodni to sztuka
27 kwietnia – Azja. Tematem przewodnim będzie język
25 maja – Europa. Temat przewodni: kulinaria
22 czerwca - Dowolny kraj. Temat przewodni: zabytki
Dziś ma być lokalnie, czyli nasze najbliższe otoczenie.
Jako, że w tym roku zmieniliśmy miejsce zamieszkania i do tej pory jakoś nie było czasu pozwiedzać, więc postanowiliśmy nadrobić :) I jak się okazało wcale nie było to proste, a mianowicie wiedziałam co chce zrobić, ale nie wiedziałam jak. I tu z pomocą (co prawda przypadkiem) przyszła strona miasta ( dokładniej urzędu miasta), gdzie natrafiłam na dwie kolorowanki , według których ułożył mi się plan zwiedzania :)
Zaczęliśmy od budynku urzędu miasta gdzie podziwialiśmy mapę oraz herb.
Po zapoznaniu się z planem miasta postanowiliśmy pomalować trochę z naszej kolorowanki i na pierwszy ogień poszedł herb naszego miasta
Jak widać w tle Szkudnik był mało zainteresowany ;)
Malowanie poszło nam całkiem nieźle :) ale Złośnik nie byłby sobie jakby nie znalazł również innego zajęcia
Na jednej z ulic można podziwiać taki oto widok z zarysem historycznym
W następnej kolejności udaliśmy się
Co prawda jest już poza sezonem i kolejka nie kursuję ale udało nam się ją zobaczyć
oraz pomalowaćPóźniej udaliśmy się zobaczyć ruiny zamku krzyżackiego
gdzie przeczytaliśmy legendę o Perełce ( do tej pory słyszę pytania dlaczego ten pan był niedobry i uwięził tą panią ;)
Następnie przespacerowaliśmy się promenadą, gdzie znaleźliśmy odpowiednie miejsce, w którym mogliśmy usiąść i pokolorować następną część kolorowanki
a żeby dobrze malować można było co chwile zerka by upewnić się czy kolory zostały dobrze dobrane ;)A tu kilka widoków
A korzystając z jednego gorącego wrześniowego dnia udaliśmy się na plaże miejską, gdzie zakasaliśmy rękawy i wzięliśmy się do ciężkiej pracy
której efektem był
a tu po upiększeniu
a tu po napełnieniu fosy
a tu już była przednia zabawa :)
a tak wyglądały nasze ruiny ;)
a teraz chwile odpoczynku i ruszamy dalej w drogę, by zobaczyć resztę rzeczy
a was zapraszamy do odwiedzenia wszystkich blogów biorących udział w projekcie

Plastyka w terenie - fajna sprawa :)
OdpowiedzUsuńJeszcze na plaży złapaliście trochę słońca. Dynamiczny warsztat, gratuluję.
OdpowiedzUsuńFajnie!
OdpowiedzUsuńMalowanie w terenie to świetna sprawa :)
OdpowiedzUsuńŁadnie tam u was
ruiny najlepsze ;-) super!
OdpowiedzUsuńwooow ale macie fajne klimaty u siebie :-)))
OdpowiedzUsuńnic tylko zwiedzać :-))
zamek w piasku super:)
OdpowiedzUsuńhihihi podobały mi się te Wasze ruiny ... no i oczywiście zazdroszczę plaży miejskiej ...
OdpowiedzUsuńNie w tym roku nam się to nie udało, może za rok :)
OdpowiedzUsuńO jejku ja nie wiedziałam, że Wy z Ełku, choć nie pierwszy raz Was tutaj odwiedzam. Powiem Ci, że do Ełku mam sentyment ogromny, choć w życiu osobiście w Waszym mieście nie byłam to jednak pewien etap mojego życia z Ełkiem jest powiązany. Miło było więc dzięki Wam udać się w podróż sentymentalną w te rejony kraju.
OdpowiedzUsuńMoże dlatego, że my tu od kwietnia mieszkamy i mocne blogowe przestoje mieliśmy ze względu na aklimatyzację :)
UsuńAle Wam się udało z wrześniowym plażowaniem! Pogoda cudowna i do tego zero tłumu:))) A przyrody w okolicach to Wam można pozazdrościć! Dzięki za przyjemną lekturę i owocnego eksplorowania Ełckich rejonów!
OdpowiedzUsuńZamek z piasku piękny, a miasto Ełk niczego sobie :-) Kolejne miejsce godne odwiedzenia i zwiedzenia. Pozdrawiam z Tajwanu!
OdpowiedzUsuńnajważniejsze to zainteresować warsztatem dzieci i u Ciebie super to wyszło :-)) Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńO, i jest zamek!
OdpowiedzUsuńWidać że zwiedzanie udane ;)
OdpowiedzUsuńPięknie u Was! Świetne ruiny zamku :)
OdpowiedzUsuń